Dla kota


domkotaPrzybycie do domu nowego, wyczekanego członka rodziny jest zawsze powodem do radości, często jeszcze przed przybyciem rzucamy się w wir zakupów. Co trzeba wiedzieć, aby dokonać właściwych wyborów i nie kupić czegoś, co później okazuje się niepotrzebne lub nie takie jak trzeba?

Na potrzeby kota można spokojnie wydać małą fortunę, jak się ją ma i chce. Można przebudować dom, tworząc przejścia, specjalne schowki, drabinki, zewnętrzne woliery o setkach metrów kwadratowych itp. W takich „pałacach” kot z pewnością będzie szczęśliwy i zadowolony, nie mniej jednak… Spokojnie, Kot Brytyjski naprawdę nie potrzebuje luksusów a do życia potrzebne mu naprawdę niezbędne minimum. Są to koty, które równie doskonale czują się w dużych domach z wybiegiem, jak i maleńkich kawalerkach w bloku. Jemu najbardziej potrzebny jest.. człowiek. Wy, Wasza miłość, czułość, wspólnie spędzany czas. I wtedy nie ważne, co kot ma, ważne że ma Was i jest szczęśliwy.

Jest jednak niezbędne minimum, które posiadać musi.

 

Pierwsze to transporter. Wybierając, proszę pamiętać, że z małego kociątka wyrośnie Transporter-dla-kota2„kawał kota”, więc wszystko, co wybieramy dla Brytyjczyka, musi być w rozmiarze XXL. Transportery są numerowane od 1 do 3, z czego 1 najmniejsza, 3 największa, kupujemy więc rozmiar 3. Rodzaj i typ transportera nie jest istotny. Proszę tylko pamiętać, że jeśli będziecie podróżować z kotem za granicę, przepisy w transporcie lotniczym dopuszczają tylko transportery typu „cargo”. W tych transporterach jest także możliwość zamocowania miseczek na jedzenie i picie, więc przydają się także przy transporter2dalszych podróżach samochodem np. na wakacje. Jeśli kot nie będzie latał samolotami, to można wybrać inny, prostszy rodzaj transportera, pamiętając tylko o tym, żeby był duży. Do transportera przyda się mata lub kocyk. Na sezon zimowy warto mieć „ubranko” na transporter, żeby nam kicia nie zmarzła i nie przeziębiła się. Pokrowiec można kupić gotowy, lub uszyć samemu.

 

Kolejną potrzebą naszego kota jest kuweta. Wybór jest ogromny. Ja polecam kuwety kryte. Są kuwetałatwe do utrzymania w czystości, zapewniają kotu intymność. Jednocześnie kot nie rozsypuje żwirku wokół kuwety, a zapobiegając wynoszeniu żwirku przez kota na łapkach, wystarczy dokupić matę przed kuwetę. Do kuwety musimy mieć jeszcze łopatkę, oraz oczywiście żwirek. Wybór żwirku jest również ogromny, są różne typy żwirku. Wybieramy po prostu taki, który odpowiada zarówno nam, jak i kotu, który łatwo się sprząta i nie jest kłopotliwy w usuwaniu. W naszej hodowli korzystamy z dwóch rodzajów żwirku. Maluchy dostają żwirek drewniany, sypki lub w peletach, nie zbrylający się. Kocięta starsze i koty dorosłe korzystają ze zbrylających się żwirków bentonitowych.

 

drapakNastępną rzeczą którą kupujemy kotu, jest drapak. Wybierając pośród wielu modeli zabawka2dostępnych na rynku, kierujmy się przede wszystkim jego jakością i stabilnością. Czy kupimy ogromny, wielopoziomowy „mebel”, czy jeden tylko pojedynczy słupek, drapak musi być porządnie wykonany i stabilny. Żaden kot, a szczególnie kot tak masywny, jakim jest kot brytyjski, nie będzie chętnie korzystał z czegoś, co się chwieje, można wyłamać, czy szybko ulega zniszczeniu. Drapak musi być porządny. Mile widziane są również wszelkiego typu zabawka1zabawki – piłeczki, myszki, wędki, zabawki interaktywne – wybór jest tak ogromny, że tu możemy zaszaleć.

 

 

Naprawdę najważniejszą rzeczą, jaką musimy kotu dostarczyć, jest pełnowartościowa, dobrej jakości, świetnie zbilansowana karma. Kot musi jeść, i to musi jeść dobrze. Karma musi dostarczyć kotu budulca, być odpowiednio wzbogacona w minerały i witaminy. Dlatego wybór rodzaju karmy jest najważniejszy. Nic nie jest ważne tak, jak żywienie. Żadne szczepienia, zachwyty weterynarzy nad kotem trzymanym na „odpowiedniej” karmie, pozorny świetny stan zdrowia kotów, a później wyszukiwanie przyczyn chorób, tak by zwalić odpowiedzialność z renomowanych karm na bliżej nieokreśloną „tendencję” do zachorowań, wirusy, grzyby i nieodpowiedni układ gwiazd… Żywienie jest najważniejsze!

Karmy dobieram nie patrząc na cenę i renomę, wypracowałam już sobie długoletnie menu, sprawdzone i rzetelne. Kupując suchą karmę, proszę absolutnie nie patrzeć na cenę (droższe = dobre) bo to nie prawda, za to prawdą jest, że płacimy za reklamę, marketing, kolorowe broszury, sponsoringi i gratisy rozdawane przy każdej okazji. I karmy „polecane” przez weterynarzy (mają z tego prowizję). Proszę za to czytać… etykiety 🙂

Obecnie moje koty (w tym kocięta) otrzymują karmę Sanabelle Kitten i NON-Grain, Josera, Brit Care, Carnilove  oraz duże ilości mięsa. Karma jest wysoko przyswajalna, zawiera odpowiednią ilość białka i tłuszczu. Produkowana z najwyższej jakości mięsa Zamiast uczulających zbóż, źródłem białka roślinnego jest lekkostrawny ryż i kukurydza. Karma polecana także dla kotów wrażliwych i kotów z nietolerancją pokarmową, ponieważ nie zawiera glutenu ze zbóż typu pszenica żyto jęczmień i owies. Jest to lekkie, wysoko przyswajalne pożywienie, które bardzo chętnie jedzą nie tylko kocięta, ale i moje dorosłe kotki. Z pozostałych karm polecam wysokomięsne karmy Purizon

Prócz karm suchych kocięta otrzymują serek typu bieluch, surowe mięso (kurczak, wołowina, indyk, kaczka, królik) oraz gotowe mokre karmy przystosowane dla młodych kociąt, np MAC’s

 

W razie pytań czy wątpliwości zawsze służymy pomocą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *