D-kotki, E-kotki i… rodzice :)


I znów miejsca na kilka wpisów, ale tym razem chyba jednak podzielę 🙂

Przede wszystkim – mamy zdjęcia wszystkich kociąt z miotów D i E. Prócz tego, udało się uaktualnić zdjęcia kotów dorosłych, są nowe zdjęcia Rubina, Antosi i Arii.

Ale to jeszcze nie koniec – jutro będą nowe zdjęcia C-kotków, które już tak się rozbisurmaniły, że.. śpią z psem. I nieustannie adorują Ciotkę Arię, przy jej dezaprobacie a nawet gwałtownym sprzeciwie, najbardziej bezczelny jest.. najspokojnieszy pod całym słońcem Cervantes! Ten kocurek nad życie kocha jeść i spać,  dokładnie tak samo jak Ciotka Aria. Nic dziwnego więc że odkrył JEJ kanapę. Tyle że jako że jest kociakiem, potrzebuje drugiego futra na przytulanki, więc… padło na Arię. Biedna koteczka nie dość, że nagle i znienacka do JEJ PRYWATNEJ KANAPY władowała się”banda pięciorga”, to w dodatku jeden z nich nie zamierza jej opuścić! Któregoś wieczora z kanapy dobiegło mnie warczenie… Co jest u czorta? Warczącej kanapy to ja jeszcze nie miałam. Zaglądam, patrzę i oczom własnym nie wierzę. Leży sobie Aria, jak zwykle zwinięta w słoneczko, i warczy na coś czekoladowego, słodko wtulonego i śpiącego centralnie na jej… brzuchu! Cervantes! Który kompletnie nie zwracał uwagi na „dziwne dżwięki” i po prostu sobie spał. Tylko wielkie jak talerzyki oczy Arii mówiły: „ratuj mama, bo COŚ mi się do futra przykleiło”. Nie ma spokoju ta moja Aria, nie ma chwili spokoju, jeszcze ten jej ogon służący za zabawkę, puchaty i piękny, moja maleńka słodka Aria…

Ale tymczasem, zdjęcia maluchów D i E 🙂

D-kotki 2 tydzień:

E-kotki 5 dni:

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *