Brenna zwana Sisi


Dostałam dziś zdjęcia z nowego domku Brenny. Otrzymała nowe imię i teraz nazywa się Sisi. Na cześć Królowej Sisi, ponieważ przez całą, bardzo daleką drogę zachowywała się iście po Królewsku, czarując swym wdziękiem zarówno właścicieli, jak i … cały przedział, i… żeńską część połowy wagonu PKP. Tak mi doniesiono, pozdrawiam Pana Łukasza 😀

W nowym domu Wersalu część dalsza, może już bardziej kuluarowa czy wręcz „alkowiana”, czyli kuweta, kolacja i zwiedzanie.

Sisi ma.. kolegę! Najlepszego Przyjaciela, w wieku dokładnie takim samym jak ona sama, więc dogadali się bardzo szybko „po swojemu”. Starsza Siostra Przyjaciela, a więc też Przyjaciółka, zapewniła Królowej odpowiednią rozrywkę korzystając z wędki z rybkami, na tyle skutecznie, że zmęczona Królowa poszła spać. Wśród wielu wyjątkowo wygodnych, zaproponowanych jej miejsc, wybrała… garderobę, czyli miejsce owszem Królewskie, ale bynajmniej nie proponowane. Wtulona w ciuszki swojego nowego Kolegi usnęła, i spała bardzo długo.

Królową Sisi jeszcze nie raz będzie można podziwiać na międzynarodowych wystawach, bo jak to Królowej, została już zaplanowana Kariera.

Życzę samych sukcesów, Sisi, i z prawdziwą przyjemnością spotkam Cię jeszcze nie raz i zobaczę, jak piękniejesz!

A tymczasem, mała Sisi ze swym Przyjacielem:

7844fb8c137bdc7cmed

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *