Bond i reszta agentów 2


Ważąc kocięta jak codzień dokładnie je oglądam. Przy okazji wydało się, że jedna z dziewczynek jest chłopcem 🙂

Wielkością wybija się kocurek liliowy, który w czwartej dobie ze 100 gram urodzeniowej waży 190. Zamruczałam tylko pod nosem „Nooo, z ciebie to będzie agent”. I tak został Bondem 🙂 Kocięta przyrastają bardzo ładnie, aż dziwne przy ósemce że takie grubaski są. Ani razu nie musiałam używać butelki. Lusia tylko chodzi chuda jak duch, i dokarmiamy ją czym się da – a może to, a może jeszcze to, a może tego spróbujesz? Woreczek karmy bezzbożowej, animonda kitten, mięsko, serek, mleko dla kociąt – wszystko dla Lusi. Koło kojca stoi pięć miseczek w każdej co innego. Moja mała mama kochana 🙂

A kocięta w czwartej dobie wyglądają tak:

Brego – BRI a – niebieski chłopak  – ze 102 do 167
Bianca – BRI c – liliowa dziewczynka – z 89 do 139
Bieta – BRI c – liliowa dziewczynka – z 90 do 150
Bonita – BRI a – niebieska dziewczynka – z 94 do 153
Brenna – BRI a – niebieska dziewczynka – ze 100 do 156
Bond – BRI c– liliowy chłopak – ze 100 do 190
Britta – BRI a – niebieska dziewczynka – ze 106 do 157
Baron – BRI c – liliowy chłopak – ze 114 do 151

Prawda że ładne?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarzy do “Bond i reszta agentów