Mamy kocięta :)


Dziś, 6 czerwca, terminowo i książkowo urodziły się nam kocięta 🙂

Mamą jest nasza Lucy Idol*PL, Tatą Otomar z Jarzębinowego Uroczyska, z zaprzyjaźnionej z nami hodowli Boniluk*PL

I mamy miot B:
10.05 – niebieski chłopak 102 g
10.19 – liliowa dziewczynka 89 g
10.30 – liliowa dziewczynka 90 g
10.56 – niebieska dziewczynka 94 g
11.15 – niebieska dziewczynka 100 g
11.19 – liliowy chłopak 100 g
11.54 – niebieska dziewczynka 106 g
12.10 – liliowa dziewczynka 114 g

Lusia i dzieci zdrowe…
Płcie jeszcze później zweryfikuję bo Lusia nadała takie tempo że nie nadążałam 🙂

Nie wiem w sumie jak to opisać żeby było krótko. 😉
Lusiny miocik 8semkowy zawdzięczamy nie tylko Lusi, ale i tacie Otomarowi, który, jak mi doniesiono, puchnie z dumy. (Ma z czego 😉
Mamy 8 kociąt, 4 liliowe 4 niebieskie, w tym dwa chłopaki i aż 6 dziewczyn. Te płcie jutro jeszcze zweryfikuję, bo na razie wiem tylko jakie mam kolory i że na pewno 2 chłopaków (reszta to  dziewczyny lub Lusia narzuciła zbyt duże tempo i nie miałam czasu za dobrze przyjrzeć się „jajkom”) 8 kociąt w dwie godziny u Brytyjki, i to rodzącej pierwszy raz,  to rekord świata! 😀
Teraz (godzina 22:20)  Lusia zamiast pilnować kociąt, bryluje na salonach, 8semki pilnują kocięta z miotu A, Tamya pilnuje Arii która dziś do nas wróciła, a Aria łazi za Luśką… Luśka zamiast 8semki otacza czułą troską A-kotki, przy ich aprobacie (Aria) – przy zaskoczeniu reszty (wcześniej na nich warczała), względnej lub warunkowej zgodzie wylizując im uszy nawet przy ich gwałtownym sprzeciwie. Pies śpi na środku salonu, bo się boi iść spać do siebie (u psa się przed Luśką chowają A-kotki) jak Lusia schodzi brylować na dół, to my pędzimy na górę sprawdzać 8semkę – czy śpią, czy mają ciepło, czy im nic nie jest. Za nami pędzi Luśka sprawdzając co my tam właściwie robimy, po czym wraca szukać A-kotków a straż przy 8semce pełni Tamya…
Cyrk w domu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *