A-kotki u lekarza ;)


Tytuł brzmi poważnie, a to tylko szczepienia 🙂

I przy okazji solidny przegląd kotów, futer, brzuchów, łap, paszczy ( i zawartości owych paszcz, czyli zębów 😉 kręgosłupów i ogonów. Cała szóstka zdrowa jak rydze. Pan doktor na początku zaniepokoił się Arią, bo wyjęta z transportera usiadła nie jak kot, tylko jak…. krowa 😉 (co ona tak dziwnie siedzi?), więc dawaj sprawdzać stawy biodrowe i nie wiadomo co jeszcze, po czym Aria odłożona znów usiadła tak samo jak wcześniej, ziewnęła szeroko, pomlaskała, oblizała sobie nos i…. poszła spać dalej. Po szczepieniu siedziała już porządnie jak kot, no ale kto by się nie obudził po takiej igle! 😀 Atyllę Pan Doktor oglądał 3 razy, nie mogąc się nadziwić skąd się wziął kocur z taką masą przy tak licznym miocie. Apis z Amonem jako pierwsi koniecznie chcieli wyjść z transportera i sprawdzić co jest grane, po czym po szczepieniu tak samo chętnie i pierwsi domagali się powrotu 🙂 Alvin z Antheą najlepiej – nie mieli ochoty wcale wychodzić (i nie dziwne), po czym (i to jest dziwne) nie mieli ochoty wracać z powrotem… No, Alvin dla porządku prychnął na Pana Doktora, no bo w końcu co – tak bez powodu kłuć kota…

Grunt że kocięta cudowne, wyrównane, zdrowe i bez zastrzeżeń. I mają pięknie wybarwiające się oczy! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *