Kocięta już prawie 8 tygodni


To już prawie 8 tygodni, a niedawno były takie maleńkie.

Dziś same jedzą, korzystają z kuwety, bawią się, trenują polowanie (na sobie;) wyżywają się na drapaku. Schodzą już na dół (są znoszone), więc wiedzą już, co to jest duża przestrzeń, gdzie jest kuchnia, i co to jest pies. Przyswajają sobie i utrwalają nowe umiejętności, wielokrotnie trenując te same czynności, aż opanują do perfekcji. I tak: Gremialnie pomagają zamiatać podłogę, pilnując by wszelkie okruszki nie znalazły się tam gdzie trzeba. Pilnują, by szufelka zawsze była czysta (wymiatając z niej okruszki łapkami, albo się na niej sadowiąc). Pomagają pilnie w sprzątaniu kuwety, szczególnie uważnie testując czystą kuwetę, po czym z radością znów pomagają sprzątać. Ścielą łóżko (wielokrotnie) uważnie sprawdzając czy oby prześcieradło nie ma żadnych fałdek, kołdra czy oby leży równo, i czy przykrycie łóżka nie jest przekrzywione. Robią to wielokrotnie, i w sumie po pół godziny od posłania można słać je jeszcze raz (z entuzjastyczną pomocą kociąt), albo dać sobie spokój i nie słać wcale – efekt będzie dokładnie taki sam 🙂 Poprawiają koce na fotelach, sprawdzając przy okazji różne sposoby ułożenia kocy. Po ich ułożeniu zawsze starannie sprawdzą, jak się na nich (w nich, bądź pod nimi) śpi 🙂 Niejednokrotnie w załamaniach starannie ułożonych kocyków na jednym fotelu śpi cała szóstka – część na, część pomiędzy, reszta pod 🙂 w zależności od indywidualnych aktualnych upodobań. Najlepszy wiek dla tych dzieci, to te testowania. I najlepszy dla hodowcy, wbrew pozorom. Obserwacja ich starań tak bardzo cieszy, że aż żałuję, że później się uspokajają. Później, po 12 tygodniu, testują już mniej uporczywie, bo starsze są i trochę mądrzejsze już 🙂 Ale chociaż zdjęcia z tych prób zostają do wglądu 🙂

Dziś garść świeżych zdjęć, w większości z zabawy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *